piątek, 27 stycznia 2012

Takie tam zdjęcie +rozkminka :*


Mój grubasek ♥
Który nienawidzi mnie ze szczerego serca, bo mu każę się męczyć, pechh xd
Może dostaniecie dzisiaj kolejny rozdział,ale krótki sorki, ale trochę nie miałam czasu. :c
Hm, może bohaterów dodam jak mi się nei uda kolejnego rozdziału : o. Wiem że na pewno Wam nie odpuszczę :D
Chcecie więcej zdjęć ? ;*
Kai ♥



czwartek, 26 stycznia 2012

Wkurw :c

Nie chcecie nowego rozdziału ? :c
nie podoba Wam się opowiadanie :c. Nie komentujecie, więc zapewne tak jest :c
Znowu Smutam </3


POZDRAWIAM NASZ POLSKI RZĄD, KTÓRY DZISIAJ PODPISAŁ ACTA. ♥ LOV WAS ♥ -.-
+ Pozdrawiam konia, którego kocham z całego serduszka, a on mnie nie i się na mnie wyżywa ♥ (to już nie sarkazm)
I stwierdziłam, że moje życie jest takie trochę dupne, bo mam pecha co do osób które kocham.
No trochę smutu smutu. A rozdziału nie ma :c.

CHCECIE TEN NOWY ROZDZIAŁ? I zdjęcie konika ? :D
KAI ♥

środa, 25 stycznia 2012

NIE DLA ACTA :O

No, no, no coś Misie się nie starają z komentarzami :c
Smutam przez was :c



A teraz do rzeczy. Wiecie co to ACTA? To ta cholernie głupia umowa, która zniszczy życie połowie polskich nastolatków. Oni mają usunąć Besty, kwejka, demotywatory i wszystkie te strony z przeróżnymi obrazkami. CO JA TERAZ BĘDĘ ROBIĆ WIECZOREM, CO ? ;O I yt też chcą usunąć, świnie :o. 
Po prostu jeden wielki minus dla polskiego rządu :C. Dobra, wiedziałam że oni są głupi, ale kto by pomyślał, że aż tak ?! Jejkuu ! I to już jutro podpisują :c. Niech zmienią ustrój i cofną nas do XV w. Można powiedzieć, że zabiorą nam wolność słowa . W końcu każdy nasz ruch w internecie będzie monitorowany.
Ciekawe co będzie z blogami... : c
Tak naprawdę nie mamy w tej sprawie już nic do powiedzenia. Owszem możemy walczyć, ale ich to nie obchodzi. Zachowują się jak stado dzikich małp : o Taka jest demokracja w naszym kraju :o

Musiałam się wyżyć ;p. Ale to prawda, owszem mam 13 lat, więc mogą Was moje słowa nic nie obchodzić, ale nie szkodzi po prostu wyraziłam swoją opinię na temat tego całego zamieszania i polskiego rządu.
Kai ♥

Rozdział pierwszy ?



Wersja poprawiona, po recenzji http://subtelna-ocenialnia.blog.onet.pl/ . Polecam bloga. Zgłaszajcie sie do oceny. Przynajmniej powie wam prawdę. Nie będzie owijać w bawełnę. Dzięki czemu będziecie mogli poprawić błędy. Odpuściłam sobie ogra, kochani, hahahha :D
Peace ♥

The Memories.
Rozdział 1
Krzyczałam, kopałam, próbowałam się uwolnić. Gorące języki ognia smagały po mojej skórze bez litości. Duszący zapach dymu dostał się do moich płuc. Nie mogłam oddychać. W końcu opadłam z sił. Byłam wykończona.Coraz bardziej brakowało mi tlenu. Niestety, nie mogłam już nic zrobić. Jedynie czekać. Zaczęłam przeraźliwie kasłać i po raz drugi spróbować wydostać się z ognia, ale nagle czyjeś silne dłonie pociągnęły mnie w tył i trzymały ciasno w ramionach. Zaczęłam krzyczeć.
-Cat, uspokój się, jest dobrze jestem tutaj.- Spokojny głos wyrwał mnie ze snu.
Łapczywie łapałam powietrze, a po policzkach płynęły mi łzy.
Wtuliłam się w Daniela. Pachniał wanilią, a w jego ramionach czułam się tak błogo i bezpiecznie, nareszcie. Nie, Daniel nie jest moim ojcem, ani tym bardziej chłopakiem. Jest po prostu moim bratem. Od zaledwie roku mieszkamy razem. Nasi rodzice zginęli w pożarze, gdy miałam cztery lata. Zajęła się nami babcia Margaret, ale była ona już w dość podeszłym wieku. Pomagaliśmy jej z Danielem, jak tylko mogliśmy. Zachowywaliśmy się, jak grzeczni, ułożeni wnuczkowie i staraliśmy się nie sprawiać kłopotów, ale i tak odejścia babci nie dało się uniknąć. Nie chcieliśmy myśleć, co będzie z nami potem. Margaret była naszą jedyną krewną. Gdy Daniel skończył 18 lat, przejął nade mną prawną opiekę.Bardzo mnie to ucieszyło. Mój brat może był nazbyt opiekuńczy, ale kochał mnie z całego serca i oddałby za mnie życie - tego byłam pewna. Ja, to samo zrobiłabym dla niego.
Od tamtego czasu, nic się nie zmieniło.
...prawie nic.
Oprócz miejsca zamieszkania, wszystko był takie same. No, może troszkę urosłam, ale i tak przy Danielu czuję się, jak skrzat . Dlaczego ? Dlatego, że on ma 1,92 cm wzrostu, jasne blond włosy, które tworzą harmonię, z jego niebieskimi jak morze oczami. Hm, oczy to jedyne w czym jesteśmy podobni. No cóż, ja ze swoimi rudymi włosami, piegami prawie na całej twarzy i bladymi małymi ustami, na pewno go nie przebiję. Nawet mu do pięt nie dorastam. W sumie zawsze był ode mnie wyższy, lepszy, ładniejszy.
-Już dobrze?- zapytał.
Spojrzałam mu w oczy. Był w nich niepokój, strach i złość...?
-Yhy.- mruknęłam.- Która godzina?
-Prawie szósta, już nie uśniesz prawda?- zapytał, w jego głosie dało się wyczuć tyle troski.
-Nie- wychrypiałam.
Wyplątałam się z jego uścisku i powędrowałam do komody. Wybrałam byle jakie ubrania i odwróciłam się w stronę Daniela.
-Wyjdź chcę się ubrać.- rzuciłam markotnie.
-Dziś twój pierwszy dzień szkoły, pamiętasz?
Kiwnęłam ponuro głową i wypchnęłam brata za drzwi.
Usiadłam opierając głowę o ścianę. Jakbym mogła zapomnieć? Rozejrzałam się po pokoju. Połową jego wyposażenia były jeszcze nie rozpakowane pudła. W końcu mieszkamy tu zaledwie od tygodnia. Nie zdążyłam się zadomowić. Nasz poprzedni dom miał swoją atmosferę znałam każdy jego kąt. Natomiast do tego nie potrafię się przyzwyczaić. Wydaje mi się taki duży i nieznany. Chociaż może to i lepiej…
-Dlaczego to mi sięgały czas śni?- wyjąkałam i zaczęłam się ubierać.
Okazało się, że padło na ciemne spodnie, fioletową bluzkę i szarą bejsbolówkę.
Zbiegłam po schodach. Zapominając o moim koszmarze przynajmniej próbując zapomnieć.
-Chcesz jajecznicy?- zapytał Daniel.
-Nie. Dziękuję nie jestem głodna.
Cóż, to była prawda. Miałam ściśnięty żołądek. Często tak było. Wiedziałam, że niczego już nie przełknę, do południa.
Rozłożyłam się na kanapie, wsłuchując się w słowa lecącej piosenki. Była piękna, taka pozytywna, pocieszająca.
-Nie powinnaś już iść?- Twarz brata pojawiła się przede mną nagle i dość niespodziewanie.
Zerknęłam na zegarek i aż podskoczyłam.
Miałam 15 minut na dojście do szkoły. W pośpiechu rzuciłam się do szafy i wyciągnęłam mój szary płaszczyk i znoszone czerwone Conversy.
Przed wyjściem zawahałam się na chwilkę. Otworzyłam drzwi, i wydarłam się na cały głos do Daniela:
- Przyjedź po mnie o 15!- i wyszłam.
Hm, więc zaczynam nowy rozdział w swoim życiu. Może tym razem lepszy...

Początek :D

siemson ♥


To nie jest mój pierwszy blog, ale Ciii bierzcie mnie za początkującą i nie oceniajcie zbyt surowo ; )
Taak, mam na imię Klaudia chodzę do 1 gimnazjum i kocham kociaki ♥ Te ich słodkie pyszczki :D
Tak wiem nie jestem normalna, no ale cóż takie życie. Dobra teraz do rzeczy, mam zamiar wstawiać tu swoje opowiadanie, ale nie wiem co z nim wyjdzie bo nawet jednej strony nie napisałam, ale mam na nie pomysł i na razie jest całkiem spoko :d  Hm, nie mam powodu by Was bardziej męczyć, tylko taki tam krótki prolog : 



Ona krucha 16 latka o ognisto czerwonych włosach i niewinnym uśmiechu.

On wyniosły i arogancki szatyn o zniewalającym spojrzeniu, któremu potrafi ulec każda. 

Ale co się stanie, gdy ich drogi się zejdą ? Co jeśli jakaś tajemnicza siła zacznie ich do siebie ciągnąć ? Catherine nie zdająca sobie sprawy z całego niebezpieczeństwa i Adrian, który za wszelką cenę będzie starał się zatrzymać bieg wydarzeń, ale przeznaczenie to przeznaczenie jego nie da się oszukać, czyż nie?

Tsa, owszem za dużo się z niego nie dowiecie, no i dobrze Wam tak trolololololo, ale może zaciekawi, co ? :D Trzymać kciuki za dalsze rozdziały 

Kai ♥